Egzamin poprawkowy zdany…
No w końcu zdałem egzamin z przetworników elektromagnetycznych. Ciut to okładałem , ale grunt ze zaliczone. Pierwsze terminy olałem ze względu na brak czasu, jednak warunek trzeba było zdać. Miałem pewne obawy po napisaniu egzaminu poprawkowego, ale ciśnienie zeszło jak tylko usłyszałem swoje nazwisko, więc warto było czekać od 15 do 20:30 na wyniki i wpis, tym bardziej iż towarzystwo było doborowe tj. w postaci mojej Kobietki
Czas na sen, bo przy tylu godzinach oczekiwań , człowiek nie odpuścił sobie przyjemności wypicia kilku piwek…. nom i w domu trzeba było to jakoś uczcić
Cya

Napisz odpowiedź